Jak w skrócie działa rozpoznawanie tekstu
Po wgraniu skanu lub zdjęcia platforma zachowuje oryginalny plik bez zmian. Tekst można przeszukiwać dopiero wtedy, gdy istnieje jako tekst: PDF cyfrowy już go zawiera, a skan najpierw potrzebuje warstwy tekstowej z osobnego kroku rozpoznawania. Gdy tekst jest w dokumencie, platforma zapisuje go jako warstwę wyszukiwania obok oryginalnego pliku. W dokumentach natywnie cyfrowych — PDF wygenerowanym, a nie zeskanowanym — tekst wyciąga się bezpośrednio, bez strat.
Wyszukiwanie w treści plus filtry metadanych
Wyszukiwanie pełnotekstowe jest mocne, ale samo zwraca za dużo. Dlatego łączy się je z metadanymi: klasą, zakresem dat, działem, wystawcą, numerem w dzienniku. Szukasz „kocioł” w fakturach zakupowych z 2023 roku działu utrzymania ruchu i dostajesz dokładnie to. Polskie znaki są normalizowane, więc pominięty ogonek nie zostawi Cię bez wyników.
Metadane uzupełniane z rozpoznanego tekstu
Z rozpoznanego tekstu platforma proponuje datę dokumentu; numer, wystawcę i kwotę uzupełniasz przy rejestracji. Najważniejsze, że cały tekst trafia do indeksu: nawet gdy jakieś pole jest puste, dokument znajdziesz po dowolnym słowie z jego treści. A spójne metadane to one potem sprawiają, że filtry i okresy przechowywania działają.
Czego wyszukiwanie nie zrobi i jak uniknąć niespodzianek
Na drukowanych dokumentach zeskanowanych prosto w 300 dpi rozpoznawanie jest wiarygodne. Spada przy skanach 150 dpi, krzywych zdjęciach, wyblakłym papierze termicznym i pieczątkach na tekście. Pisma odręcznego nie rozpoznajemy wiarygodnie. Dokumenty z niskim wynikiem rozpoznania są oznaczane automatycznie, a zindeksowany tekst możesz poprawić bez zmiany oryginału.